Wywiad
Skąd dowiedziała się pani o ogrodach zimowych?
Dowiedziałam się od znajomych, w sumie to zobaczyłam u nich szkic takiego ogrodu. Spodobał mi się bardzo, sam pomysł, do czego te nie wielkie oszklone miejsce może służyć, zainspirował mnie do stworzenia własnego saloniku zieleni.
Dlaczego podjęła pani prace, w celu wykonania ogrodu zimowego?
Jak już wcześniej wspominałam, zachwycił mnie pomysł odpoczynku, wśród zielonych roślin, mimo iż za oknem jest zima. Takie miejsce jest ostoją spokoju, a że jestem pisarką, to dodatkowo, uważam że taki ogród, może natchnąć mnie, by pisać kolejne, coraz to lepsze opowiadania.
Czy dużo pracy zajęło pani wykonanie takiego ogrodu?
Wiadomo, wszystko tak szybko się nie zrobi. Na początku musiałam zobaczyć oferty, jakie mają do zaoferowania firmy, przejrzałam tysiące szkiców, ciężko mi się było zdecydować na ten odpowiedni, który oczywiście pasował by do mojego domu. Gdy już został wybrany odpowiedni projekt, zaczęła się ostra praca. Trochę zajęło zanim wszystko nabrało całego składu i ładu. Ale jestem zadowolona ze swojego efektu.
Mogła by pani, opowiedzieć, jak wygląda we wewnątrz pani salonik zieleni?
Nie jest on duży, chciałam by do końca jednoczył się z naturą, dlatego podłoga jest z drewna, podgrzewana oczywiście. Na samym środku stoi wielka kanapa z nie wielki drewnianym stołem, w około mam mnóstwo kwiatów, roślin, nie wielkich drzew. Tak naprawdę by dostać się do miejsca spoczynku, trzeba wiedzieć, gdzie ono jest umieszczone. Ponieważ roślinność wszystko zasłania. Jednym słowem, mam naprawdę dużo fauny, która była głównym celem stworzenia ogrodu. Jest to mój własny kącik zieleni
Ogrody zimowe, wpływają na zdrowie, samopoczucie i polepszają standardy życiowe. Czy w pani przypadku było podobnie?
Jestem osobą niestety już w podeszłym wieku, i niestety do najzdrowszych nie należę. Odkąd mam miejsce, gdzie mogę spokojnie odpocząć, uciec w świat moich wspaniałych roślin, moje zdrowie znacznie się polepszyło. Wskazują na to chociażby badania, które wykonuje co jakiś czas. Samopoczucie też jest dużo lepsze, coraz mniej się denerwuje i jestem spokojna. W tym miejscu się wyciszam i zapominam o świecie. Czy polepszyły standardy życiowe? Nie wiem, wydaje mi się że w jakimś stopniu na pewno, ale jest to dla mnie mało zauważalne, bo liczy się sam fakt, że mam salon zieleni w którym odpoczywam.
Napisane w Ogrody zimowe | Nie ma komentarzy »